Przed nami kolejna runda Mistrzostw Europy Drift Masters, według wielu najbardziej klimatyczna i ekstremalna z całego tegorocznego sezonu czempionatu.

Zawody w stolicy Łotwy chyba już na stałe wpisały się w kalendarze cyklu Drift Masters. Driftingowa „Liga Mistrzów” zagości tu bowiem już po raz czwarty. Pierwszy runda serii odbyła się tu w 2016 roku i od tego czasu „Mastersi” na torze Bikernieki meldują się co roku. Nie ma w tym bynajmniej przypadku, gdyż według wielu zawodników, kibiców i dziennikarzy każda z odbywających się w tym miejscu rund mogłaby być w zasadzie globalną wizytówką driftingu. Również według Pawła Korpulińskiego zawody na Łotwie należy zaliczyć do tych absolutnie wyjątkowych.

  • Czekałem na tę rundę z dużą niecierpliwością – mówi siódmy zawodnik ubiegłorocznych mistrzostw Europy. – Nie ukrywam, że także dla mnie to chyba ulubiona odsłona całego cyklu. Jazda w tym miejscu wiąże się z naprawdę wyjątkowymi, ekstremalnymi przeżyciami dla każdego kierowcy. Tu naprawdę trzeba pokazać jednocześnie odwagę i dużą precyzję. Nawet wybitnym kierowcom zdarzają się na tym torze różne przygody, nawet dachowania. Potężne skoki adrenaliny podczas tych przejazdów dają jednak kapitalną zapłatę za podejmowane ryzyko. Do tego trzeba dołożyć tę niesamowitą atmosferę, które zawsze panuje w tym miejscu.

Paweł Korpuliński nie ukrywa, że ma sentyment do zawodów w Rydze z jeszcze jednego, bardzo istotnego powodu.

  • Po prostu jeździ mi się tam bardzo dobrze – podkreśla utytułowany warszawianin. – W ubiegłorocznym debiucie na torze Bikernieki zająłem piąte w kwalifikacjach, a następnie tę samą lokatę na zakończenie całych zawodów. Gdyby także tym razem udało się nam powtórzyć ten wynik, to bylibyśmy naprawdę zadowoleni. O konkretnej lokacie staram się jednak nie myśleć przed zawodami. Chcę tu po prostu pojechać najlepiej, jak tylko potrafię, pokazać się z jak najlepszej strony, a jaki to ostatecznie da efekt, przekonamy się podczas rywalizacji

 Główna część zmagań, czyli przejazdy w parach, zaplanowana jest na sobotę. Ci, którym nie dane będzie zobaczyć te elektryzujące wydarzenie na własne oczy, mogą śledzić zmagania drifterów w relacjach telewizyjnych, m.in. za pośrednictwem live-streamingu dostępnego poprzez stronę mistrzostw.